W gastronomii stolik pracuje codziennie. Jest przesuwany, składany, rozkładany, czyszczony, i obciążany w sposób, który na co dzień nie przychodzi nam do głowy. Jego konstrukcja musi być maksymalnie stabilna i odporna na intensywną eksploatację. Sprawdź, w jaki sposób projektujemy nasze podstawy do stolików, likwidując ich najczęstsze bolączki – pękanie, chybotanie, obracanie się blatu, czy stopniową korozję.
Podstawy stolików kawiarnianych – najczęstsze problemy w codziennym użytkowaniu
Na pierwszy rzut oka podstawy do stolików kawiarnianych mogą wydawać się produktami mocno bliźniaczymi, wyróżniającymi się między sobą niemal wyłącznie designem. Tkwiące w nich różnice projektowe widać dopiero po czasie – i to w równym stopniu dla właściciela lokalu, jak i jego gości.
W lokalach gastronomicznych stoliki są mocno eksploatowane. Obsługa przesuwa je przy sprzątaniu. Goście opierają się o blaty. Meble są przestawiane, aby móc zmienić układ sali i dostosować go do potrzeb danej rezerwacji czy eventu.
W słabszych podstawach szybko pojawiają się typowe problemy. Konstrukcja zaczyna się chwiać. Blat obraca się podczas użytkowania. Powłoka odpryskuje. Metal koroduje. W najgorszym przypadku pęka sama podstawa.
Szczególnie uciążliwy jest problem niestabilnego stolika. Doskonale zna go każdy, kto na co dzień zajmuje się gastronomią: stolik się kołysze, więc kelner próbuje go ustabilizować, podkładając pod jedną z nóg złożony kawałek papieru, kartonu albo serwetkę. To prowizoryczne rozwiązanie, które nie powinno być standardem w profesjonalnym lokalu.
Co gorsza, problem odczuwa bezpośrednio gość. Dostaje kawę, stawia filiżankę na blacie, opiera rękę o stolik – i wszystko zaczyna się kołysać. I tak, jesteśmy w stanie jeszcze znieść irytację. Gorzej, gdy na chyboczącym się blacie znajduje się gorąca kawa lub mamy na sobie delikatne, łatwe do permanentnego zniszczenia ubraniach.
Dla właściciela lokalu nie jest to więc drobiazg. Niestabilny lub uszkodzony stolik trzeba poprawiać, naprawić, wymienić albo wycofać z sali. To dodatkowy koszt, strata czasu i ryzyko problemów w sezonie. Jest też kwestia wizerunku – gość nie zastanawia się, dlaczego stolik się chwieje. Po prostu widzi mebel, który nie działa tak, jak powinien. Jeśli dojdzie do rozlania się napoju na laptop, czy ubrania, negatywną opinię w Internecie mamy niemal murowaną.
Sercem każdego stolika jest jego podstawa. To ona decyduje o stabilności, trwałości i komforcie codziennego użytkowania. W dalszej części artykułu dowiesz się, jakie elementy konstrukcyjne naszych modeli niwelują ryzyko wszystkich z wymienionych wcześniej problemów. Na długie lata.

Nasze podstawy nie pękają, bo stawiamy na stal
Najważniejszą przewagą podstaw Mextra jest wytrzymałość.
Na rynku można znaleźć podstawy, które z zewnątrz wyglądają solidnie, jednak ich konstrukcja opiera się na słabszych masach wypełniających. Takie rozwiązanie może sprawdzać się przy okazjonalnym użytkowaniu. W gastronomii szybko pojawia się jednak prawdziwy test.
Stolik jest codziennie przesuwany, obciążany i przestawiany. Pracuje w sali, w ogródku, przy eventach i podczas intensywnego sezonu. W takich warunkach słabsze wypełnienia mogą kruszyć się, pękać lub tracić stabilność.
W Mextra nie opieramy podstaw na kruchych masach wypełniających. Stawiamy na stal. W wybranych modelach stosujemy blachę stalową o grubości 7 mm. To rozwiązanie dobrze znosi obciążenia, przesuwanie i intensywne użytkowanie.
Stalowa konstrukcja daje stabilne podparcie całemu stolikowi. Ogranicza ryzyko pękania podstawy przy normalnej, intensywnej eksploatacji.
Dla klienta oznacza to mniej awarii i mniej reklamacji. Stolik może pracować dłużej. Nie trzeba wymieniać podstaw po kilku sezonach tylko dlatego, że konstrukcja nie wytrzymała realnych warunków gastronomii.